
Po kolizji na poznańskich Wildzie, obwodnicy Swarzędza czy drodze krajowej przez Gniezno większość kierowców chce jak najszybciej załatwić sprawę z ubezpieczycielem i wrócić na drogę. System BLS – Bezpośredniej Likwidacji Szkód – miał to ułatwić. W praktyce jednak często staje się pułapką, przez którą poszkodowani kierowcy pozywają niewłaściwego ubezpieczyciela i… przegrywają sprawę, zanim jeszcze wejdzie na wokandę.
Niedawno w naszej kancelarii reprezentowaliśmy kierowcę, któremu uszkodzono Mercedesa w kolizji na jednym z poznańskich skrzyżowań. Sprawca miał OC w PZU, ale wszystkie dokumenty likwidacyjne przyszły od Warty – ubezpieczyciela naszego klienta. Dlaczego? Bo działał system BLS. I tu zaczyna się problem, który może kosztować cię wygraną w sądzie – i pieniądze, które ci się należą.
Czym jest BLS i dlaczego kierowcy się gubią?
BLS to Bezpośrednia Likwidacja Szkód – porozumienie między ubezpieczycielami w Polsce. W skrócie: po kolizji możesz zgłosić szkodę nie do ubezpieczyciela sprawcy, ale do swojego własnego ubezpieczyciela (tego, u którego masz wykupione OC). Twój ubezpieczyciel przyjmuje zgłoszenie, ocenia szkodę i wypłaca odszkodowanie.
Brzmi wygodnie? Bo ma być. Ale jest haczyk – twój ubezpieczyciel nie płaci ze swoich pieniędzy. Działa w imieniu i na rzecz ubezpieczyciela sprawcy. To znaczy, że wszystkie dokumenty formalnie pochodzą od „twojego” ubezpieczyciela, ale pieniądze i odpowiedzialność leżą po stronie ubezpieczyciela sprawcy.
I właśnie tu kierowcy popełniają błąd, który może kosztować ich sprawę.
Pułapka nr 1: Pozywasz swojego ubezpieczyciela zamiast ubezpieczyciela sprawcy
To najczęstszy błąd, z jakim spotykamy się w sprawach drogowych. Kierowca dostaje pisma od Warty (lub innego swojego ubezpieczyciela), więc myśli: „Warta mi zaniżyła odszkodowanie za naprawę, to ją pozwę!”. Błąd!
W systemie BLS Warta działa tylko jako pośrednik, agent ubezpieczyciela sprawcy. To ubezpieczyciel sprawcy (np. PZU) ponosi odpowiedzialność za wypłatę odszkodowania, bo to on zawarł umowę OC ze sprawcą kolizji.
Co się stanie, jeśli pozwiesz swojego ubezpieczyciela? Sąd może oddalić powództwo z powodu braku legitymacji biernej – czyli uzna, że pozwałeś niewłaściwą stronę. Wtedy musisz wnosić nowy pozew, płacić kolejną opłatę sądową (a to nie grosze) i tracić czas. Na wielkopolskich drogach kolizje zdarzają się codziennie, ale to nie znaczy, że sprawy w sądach toczą się szybko – dodatkowe opóźnienie to ostatnia rzecz, jakiej potrzebujesz.
Zasada dla kierowcy: Zawsze sprawdź, kto był ubezpieczycielem sprawcy! To on powinien być pozwanym, nawet jeśli wszystkie pisma przyszły od twojego ubezpieczyciela.
Pułapka nr 2: Dokumenty wprowadzają w błąd
W sprawie naszego klienta dokumenty likwidacyjne – każde pismo, każda decyzja o wysokości odszkodowania – formalnie pochodziły od Warty. Ale w pozwie musieliśmy jasno wskazać, że Warta działała w imieniu i na rzecz PZU. Dlaczego to takie ważne? Bo gdyby sąd uznał, że pozwaliśmy niewłaściwego pozwanego, sprawa zostałaby oddalona. A wtedy trzeba zaczynać od nowa – nowy pozew, nowa opłata, nowe terminy.
Widzieliśmy takie sprawy po kolizjach w Poznaniu i okolicach. Kierowcy, często bez pomocy prawnika, pozywali swojego ubezpieczyciela (bo od niego dostali dokumenty), a sąd oddalał powództwo. Potem musieli zaczynać procedurę od początku – tracąc miesiące, a czasem nawet prawo do dochodzenia roszczeń przez przedawnienie (które w sprawach odszkodowawczych wynosi 3 lata od zdarzenia, ale czasem można je przegapić).
To brzmi technicznie, ale skutki są bardzo realne. I bardzo bolesne dla portfela.
Pułapka nr 3: Sprawa VAT – szczegół, który może zrujnować roszczenie
W sprawie naszego klienta pojawiła się jeszcze jedna kwestia – VAT. Poszkodowany kierowca prowadził firmę i miał prawo do odliczenia podatku naliczonego, więc szkoda wyrażona była w wartości netto (bez VAT). Ubezpieczyciel (PZU, działający przez Wartę) wypłacił kwotę netto, co było prawidłowe.
Ale gdyby klient nie wiedział o tej zasadzie, mógłby dochodzić odszkodowania brutto – i przegrać sprawę, bo sąd uznałby, że żąda za dużo. Ubezpieczyciele doskonale znają te zasady i często je wykorzystują, kwestionując roszczenia kierowców, którzy nie orientują się w niuansach prawa podatkowego.
Zasada jest prosta:
- Prowadzisz firmę i odliczasz VAT? Twoja szkoda to koszt netto naprawy (bez VAT).
- Nie prowadzisz firmy? Szkoda to koszt brutto (z VAT).
Ubezpieczyciele o tym wiedzą i nie zawahają się tego użyć przeciwko tobie. Ty też powinieneś być na to przygotowany.
Jak uniknąć tych pułapek po kolizji?
- Sprawdź polisę sprawcy, nie swoją – To ubezpieczyciel sprawcy ponosi odpowiedzialność, nawet jeśli likwidacja przebiegała przez BLS. Możesz poprosić sprawcę o dane z polisy na miejscu zdarzenia.
- Czytaj dokumenty uważnie – Jeśli widzisz adnotację „działamy w imieniu i na rzecz [innego ubezpieczyciela]”, to ten inny ubezpieczyciel jest stroną odpowiedzialną. To on powinien być w pozwie.
- Fotografuj wszystko na miejscu kolizji – Nie tylko szkody w pojeździe, ale też dokumenty sprawcy (dowód rejestracyjny, polisę OC). To może uratować twoją sprawę później.
- Skonsultuj się z prawnikiem przed wniesieniem pozwu – Lepiej zapytać wcześniej niż tracić czas i pieniądze na błędne postępowanie. W sprawach odszkodowawczych jeden błąd może kosztować cię całą sprawę.
- Dokumentuj wszystko w trakcie likwidacji – Każde pismo, każda decyzja ubezpieczyciela, każda ekspertyza – to twój materiał dowodowy w sądzie.
Dlaczego warto skonsultować się z adwokatem?
Sprawy odszkodowawcze po kolizjach to nie tylko kwestia wysokości odszkodowania za naprawę. To też labirynt proceduralny, w którym jeden błąd może kosztować cię wygraną. System BLS, choć miał ułatwić życie kierowcom, w praktyce często je komplikuje.
Z naszego doświadczenia w sprawach drogowych w Poznaniu i Wielkopolsce wiemy, że wielu kierowców przychodzi do kancelarii dopiero wtedy, gdy sprawa jest już w sądzie – i wtedy naprawienie błędów jest dużo trudniejsze (a czasem niemożliwe). Lepiej zapobiegać, niż leczyć.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Kancelarii w zakresie obsługi spraw komunikacyjnych i odszkodowawczych dla kierowców
Podsumowanie – BLS to wygoda, ale tylko dla tych, którzy wiedzą, jak działa
System BLS miał być wygodą dla kierowców – i w wielu przypadkach nią jest. Drobne szkody po kolizjach parkingowych czy stłuczkach można szybko załatwić bez zbędnej biurokracji. Ale gdy dochodzi do sporu o wysokość odszkodowania, BLS potrafi wprowadzić chaos. Kierowcy mylą ubezpieczycieli, pozywają niewłaściwe podmioty, a sądy oddalają powództwa.
Pamiętaj: w systemie BLS twój ubezpieczyciel to tylko pośrednik. Odpowiada ubezpieczyciel sprawcy. To podstawowa, ale kluczowa zasada, która może zadecydować o tym, czy dostaniesz pieniądze na naprawę swojego auta, czy stracisz czas i kasę na sądowe przepychanki.
FAQ – Najczęstsze pytania kierowców o BLS
1. Co to jest BLS i jak działa po kolizji?
BLS (Bezpośrednia Likwidacja Szkód) to system porozumienia między ubezpieczycielami. Po kolizji możesz zgłosić szkodę do swojego ubezpieczyciela, ale on działa w imieniu ubezpieczyciela sprawcy – to ważne dla późniejszego pozwu.
2. Kogo powinienem pozwać – swojego ubezpieczyciela czy ubezpieczyciela sprawcy?
Zawsze ubezpieczyciela sprawcy! Nawet jeśli dokumenty przyszły od twojego ubezpieczyciela, to ubezpieczyciel sprawcy ponosi odpowiedzialność za wypłatę.
3. Co się stanie, jeśli pozwę niewłaściwego ubezpieczyciela?
Sąd może oddalić twoje powództwo z powodu braku legitymacji biernej. Wtedy musisz wnosić nowy pozew, płacić kolejną opłatę sądową i tracić czas (często miesiące).
4. Jak sprawdzić, kto był ubezpieczycielem sprawcy?
Najlepiej na miejscu kolizji sfotografować polisę OC sprawcy lub zapisać dane z jego dokumentów. Możesz też zapytać swojego ubezpieczyciela, który powinien mieć te informacje w aktach likwidacyjnych.
5. Czy w systemie BLS mój ubezpieczyciel płaci odszkodowanie za naprawę?
Nie. Twój ubezpieczyciel tylko technicznie obsługuje sprawę (przyjmuje zgłoszenie, wycenia szkodę). Pieniądze pochodzą od ubezpieczyciela sprawcy.
6. Czy mogę odmówić likwidacji przez BLS po kolizji?
Tak, masz prawo zgłosić szkodę bezpośrednio do ubezpieczyciela sprawcy, omijając system BLS. Czasem to lepsze rozwiązanie, zwłaszcza przy większych szkodach.
7. Jak VAT wpływa na odszkodowanie za naprawę auta?
Jeśli prowadzisz firmę i odliczasz VAT, odszkodowanie liczy się netto (bez VAT). Jeśli nie prowadzisz firmy – brutto (z VAT). To może znacząco wpłynąć na wysokość twojego roszczenia.
Potrzebujesz pomocy w sprawie odszkodowania po kolizji? Skontaktuj się z nami:
Adwokat Marta Krzyżanowicz, Adwokat Michalina Koligot
Kancelaria Adwokacka
ul. Adama Mickiewicza 18a/3, 60-834 Poznań
Tel.: +48 531 335 713
E-mail: kontakt@adwokatdlakierowcy.pl
www: adwokatdlakierowcy.pl
Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa odszkodowawcza po kolizji jest indywidualna i wymaga analizy konkretnych okoliczności. Kancelaria nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte na podstawie informacji zawartych w artykule. W celu uzyskania porady prawnej dostosowanej do Państwa sytuacji, zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią.