
„Kupujący zna stan techniczny pojazdu” – czy taki zapis w umowie pozbawia Cię prawa do reklamacji
W umowach sprzedaży używanych samochodów nagminnie pojawia się zapis w stylu: „kupujący oświadcza, że zna stan techniczny pojazdu i nie wnosi zastrzeżeń” albo „pojazd sprzedawany jest w stanie, w jakim się znajduje”. Sprzedawcy traktują te klauzule jak tarczę chroniącą ich przed reklamacjami. Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 20 maja 2014 r. (sygn. XV Ca 330/14) pokazuje, że ta tarcza ma poważne pęknięcia.
Spis treści
- Co tak naprawdę oznacza „znajomość stanu technicznego”
- Kiedy klauzula wyłączająca odpowiedzialność jest nieskuteczna
- Kiedy sprzedawca faktycznie jest zwolniony z odpowiedzialności
- Co ze standardowymi oględzinami przed zakupem
- Jak zapewnienia sprzedawcy działają przeciwko niemu
- Wnioski praktyczne
- Uwaga o reżimie prawnym
- FAQ
Co tak naprawdę oznacza „znajomość stanu technicznego”
W sprawie rozpatrzonej przez Sąd Okręgowy w Poznaniu umowa zawierała zapis, zgodnie z którym sprzedający oświadczyli, że pojazd nie ma ukrytych wad technicznych, a kupujący potwierdził znajomość stanu technicznego pojazdu.
Sąd stwierdził jednoznacznie, że taki zapis nie może być traktowany jako wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Kupująca oświadczyła jedynie, że stan techniczny pojazdu jest jej znany – ale jej roszczenia nie wynikały z „pretensji do stanu technicznego”, lecz z faktu, że samochód nie miał właściwości, o których zapewniali sprzedający.
Innymi słowy: ogólne oświadczenie o znajomości stanu technicznego nie jest tym samym, co wiedza o konkretnych wadach. To zasadnicza różnica, którą sądy wyraźnie rozróżniają.
Kiedy klauzula wyłączająca odpowiedzialność jest nieskuteczna
Odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi ma charakter absolutny. Obciąża go niezależnie od tego, czy spowodował wadliwość pojazdu, czy ponosi w tym zakresie jakąkolwiek winę, a nawet czy w ogóle wiedział lub mógł wiedzieć o tym, że sprzedawana rzecz jest wadliwa.
To oznacza, że sprzedawca nie może skutecznie zasłonić się klauzulą o „znajomości stanu technicznego”, jeśli kupujący faktycznie nie wiedział o konkretnych wadach. Zapis w umowie nie zastępuje rzeczywistej wiedzy kupującego.
Sąd zwrócił też uwagę na niekonsekwencję sprzedającego w tej sprawie: zarzucał kupującej brak należytej staranności przy oględzinach, ale sam przyznał, że gdy kupował ten samochód, nie oglądał go dokładnie, bo „nie jest ekspertem od mechaniki i blacharstwa” i „w ogóle nie stanowiło to przedmiotu jego zainteresowania”. Sąd nie pozostawił wątpliwości, że takie argumenty nie mają prawnego znaczenia.
Kiedy sprzedawca faktycznie jest zwolniony z odpowiedzialności
Zgodnie z art. 557 § 1 k.c. sprzedawca jest zwolniony z odpowiedzialności z tytułu rękojmi tylko wtedy, gdy kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy. Wiedza ta musi być konkretna – dotyczyć konkretnej wady – i musi być skorelowana z decyzją kupującego o zakupie mimo tej wadliwości.
Sąd wyjaśnił to precyzyjnie: warunek zostałby spełniony, gdyby sprzedający poinformowali kupującą wprost o istniejącej wadzie, a ona – w pełni tego świadoma – zdecydowała się mimo to kupić niesprawny pojazd. Dopiero w takiej sytuacji odpowiedzialność sprzedawcy za tę konkretną wadę jest wyłączona.
Samo ogólne oświadczenie w umowie, że kupujący „zna stan techniczny” – bez wskazania konkretnych wad i bez dowodu, że kupujący faktycznie o nich wiedział – nie spełnia tego wymogu.
Co ze standardowymi oględzinami przed zakupem
Sprzedawcy często argumentują, że wadę można było zauważyć przy zachowaniu należytej staranności i dokładnym zbadaniu pojazdu. Sąd odrzucił tę linię argumentacji.
Kupujący ma prawo zbadać pojazd przed zakupem, ale nie ciąży na nim prawny obowiązek szczegółowego badania rzeczy, chyba że jest to powszechnie przyjęte w danych okolicznościach. Co więcej – art. 557 § 1 k.c. wyraźnie wskazuje, że sprzedawca nie może wywodzić korzystnych dla siebie konsekwencji z faktu, że wady z łatwością mogłyby zostać zauważone przez kupującego przy zachowaniu zwykłej staranności.
Jeśli wada była ukryta – wymagała na przykład oględzin na podnośniku od spodu pojazdu, jak w omawianej sprawie – kupujący nie traci prawa do reklamacji dlatego, że jej nie wykrył podczas standardowych oględzin.
Jak zapewnienia sprzedawcy działają przeciwko niemu
Szczególnie ważną rolę odgrywają ustne i pisemne zapewnienia sprzedawcy o właściwościach pojazdu. Jeśli sprzedawca zapewniał, że auto jest bezwypadkowe, sprawne technicznie lub ma konkretne cechy – a okazało się to nieprawdą – nie może się zasłonić klauzulą umowną o znajomości stanu technicznego przez kupującego.
Sąd stwierdził wprost, że kwalifikację wad jako podstawy odpowiedzialności wyklucza właśnie to, że sprzedający zapewnili kupującą o ich nieistnieniu. Zapewnienia sprzedawcy i klauzule wyłączające odpowiedzialność nie mogą funkcjonować jednocześnie na jego korzyść.
Wnioski praktyczne
Jeśli jesteś kupującym: podpisanie oświadczenia o znajomości stanu technicznego pojazdu nie pozbawia Cię prawa do reklamacji wad, o których nie wiedziałeś w chwili zakupu. Kluczowa jest Twoja faktyczna wiedza o konkretnych wadach – nie treść ogólnego zapisu w umowie. Zachowaj wszystkie zapewnienia sprzedawcy, najlepiej w formie pisemnej.
Jeśli jesteś sprzedającym: ogólne klauzule wyłączające odpowiedzialność za wady są nieskuteczne. Odpowiadasz za wady pojazdu nawet jeśli o nich nie wiedziałeś. Jedynie konkretna wiedza kupującego o konkretnych wadach zwalnia Cię z odpowiedzialności za te właśnie wady. Uważaj na zapewnienia o właściwościach pojazdu – mogą stanowić samodzielną podstawę Twojej odpowiedzialności.
Uwaga o reżimie prawnym
Wyrok XV Ca 330/14 dotyczył sprzedaży między osobami prywatnymi, gdzie zastosowanie mają przepisy o rękojmi z Kodeksu cywilnego.
Przy zakupie od przedsiębiorcy (dealera, komisu, salonu) od 1 stycznia 2023 r. obowiązują przepisy o zgodności towaru z umową. W tym reżimie klauzule wyłączające lub ograniczające odpowiedzialność sprzedawcy wobec konsumenta są co do zasady nieskuteczne – konsument jest chroniony niezależnie od treści umowy.
FAQ
Czy zapis „kupujący zna stan techniczny” pozbawia mnie prawa do reklamacji? Nie. Samo ogólne oświadczenie o znajomości stanu technicznego nie jest równoznaczne z wiedzą o konkretnych wadach. Jeśli nie wiedziałeś o wadzie w chwili zakupu, zachowujesz pełne uprawnienia z tytułu rękojmi lub niezgodności towaru z umową.
Czy sprzedawca może się zwolnić z odpowiedzialności, jeśli sam nie wiedział o wadzie? Nie. Odpowiedzialność z tytułu rękojmi jest absolutna – nie zależy od wiedzy ani winy sprzedawcy. Wystarczy, że pojazd miał wadę w chwili sprzedaży.
Kiedy sprzedawca jest zwolniony z odpowiedzialności? Tylko wtedy, gdy kupujący wiedział o konkretnej wadzie w chwili zawarcia umowy i mimo to zdecydował się kupić pojazd. Wiedza musi być konkretna – dotyczyć konkretnej, zidentyfikowanej usterki.
Czy musiałem dokładnie zbadać auto przed zakupem, żeby zachować prawo do reklamacji? Nie. Prawo nie nakłada na kupującego obowiązku szczegółowego badania pojazdu. Co więcej, możliwość wykrycia wady przy zachowaniu należytej staranności nie zwalnia sprzedawcy z odpowiedzialności, jeśli kupujący faktycznie o wadzie nie wiedział.
Skontaktuj się z nami
Jeśli sprzedawca powołuje się na klauzulę w umowie, żeby uniknąć odpowiedzialności za wadliwy pojazd, warto sprawdzić, czy ta klauzula faktycznie go chroni – bo często nie chroni.
Warto zadbać o właściwe przygotowanie: zarówno co do tego, czego możesz żądać, jak i co do strategii działania.
Prowadzimy sprawy kierowców w Poznaniu i całej Wielkopolsce – stacjonarnie i online dla klientów z innych regionów Polski.
Adwokat Marta Krzyżanowicz i adwokat Michalina Koligot Kancelaria „Adwokat dla Kierowców w Poznaniu”
ul. Adama Mickiewicza 18/3, 60-834 Poznań
tel. +48 795 001 536 · +48 531 335 713
kontakt@adwokatdlakierowcy.pl · www.adwokatdlakierowcy.pl
Niniejszy tekst ma charakter ogólnoinformacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy.